Dzięki badaniu DNA na celiakię moje życie zmieniło się na lepsze!

Dzięki badaniu DNA na celiakię moje życie zmieniło się na lepsze Na diecie bezg­lutenowej jestem dopiero od 2 lat, wcześniej nikt nie pode­jrze­wał u mnie celi­akii (cho­ci­aż miałam mil­iony objawów). Nie muszę chy­ba mówić, jak bard­zo się męczyłam – ter­az czu­ję się jak nowo nar­o­d­zona. Ale od początku…

.

.

.

.

W wieku ok. 5 lat zaczęły się u mnie okropne bóle brzucha…

Zaraz po moim urodze­niu okaza­ło, że mam wrod­zoną wadę ser­ca. W sum­ie żyłam sobie nor­mal­nie (oczy­wiś­cie na tyle, na ile było to możli­we – nie ominęły mnie częste wiz­y­ty u lekarzy), ale około 5. roku życia zaczęłam mieć okrop­ne bóle brzucha, biegun­ki, wymio­ty… Nie mogłam praw­ie nic jeść, cały czas źle się czułam. Tylko gotowane warzy­wa i całkowicie roz­go­towany ryż tolerowałam dobrze, więc jadłam praw­ie tylko taką pap­kę i przez jak­iś czas czułam się lep­iej.

Byłam niska i blada jak ściana

Nie była to najlep­sza dieta dla doras­ta­jącego dziec­ka, więc nic dzi­wnego, że rosłam tak wol­no. Byłam bard­zo niz­iut­ka (nadal jestem, mam led­wo 152 cen­tym­e­try wzros­tu) i bla­da jak ściana. Kiedy miałam 11 lat kłopo­ty żołąd­kowe znowu wró­ciły, pode­jrze­wano wrzody, miałam gas­troskopię…

Lekarze myśleli, jestem słaba przez wadę serca, dodatkowo zdiagnozowano zespół Turnera

Ale dla dziec­ka i potem nas­to­lat­ki wcale nie wiz­y­ty u lekarzy czy bóle brzucha i dolegli­woś­ci żołąd­kowe były naj­gorsze. Bla­da, niska – tak bard­zo odstawałam od koleżanek. One stop­niowo nabier­ały kobiecych ksz­tałtów, a ja… Lekarze stwierdzili, że to z powodu wady ser­ca, że jestem sła­ba i tyle. Ale moja mama nie dawała za wygraną i ostate­cznie pod koniec pod­stawów­ki postaw­ili diag­nozę – zespół Turn­era (to dlat­ego nie rosłam i nie rozwi­jałam się jak inne dziew­czyn­ki).

Potem wszys­tko na chwilę się uspokoiło. A po kilku lat­ach… Znów nabrało tem­pa – pojaw­iły się upor­czy­we bóle głowy, ane­mia, okrop­nie bolące afty… Bada­nia krwi wykazy­wały niedobo­ry, tomo­grafia zmi­any, USG jamy brzusznej, pow­ięk­szoną wątrobę. No nieste­ty z każdym badaniem dowiady­wałam się czegoś nowego.

Dowiedziałam się, że kobiety z zespołem Turnera częściej chorują na celiakię – zrobiłam test DNA

Z pomocą przyszedł mi inter­net. A dokład­niej strona testD­NA, gdzie przeczy­tałam, że kobi­ety z zespołem Turn­era są dużo bardziej narażone na celi­ak­ię od zdrowych i że te dwie choro­by gene­ty­czne bard­zo częs­to współwys­tępu­ją. Co zro­biłam potem? Chci­ałam szy­bko wykon­ać badanie na celi­ak­ię, więc zamówiłam przez for­mu­la­rz na stron­ie zestaw do pobiera­nia próbek. W sum­ie to tylko mały paty­czek, którym musi­ałam potrzeć policzek od środ­ka. Następ­nego dnia odesłałam kuri­erem i czekałam na wynik.

Badanie DNA potwierdziło celiakię – zastosowałam dietę i teraz jestem zdrowsza!

Jak się domyślałam, wynik wskazał na celi­ak­ię – to znaczy na geny, które ją powodu­ją. Umówiłam się jeszcze na roz­mowę tele­fon­iczną z lekarzem gene­tykiem, bo chci­ałam szy­bko dowiedzieć się więcej o swo­jej choro­bie. Pani dok­tor potwierdz­iła, że te wszys­tkie objawy, bóle, niedobo­ry rzeczy­wiś­cie wiąza­ły się z nietol­er­ancją glutenu. Dostałam jeszcze rozpisany przykład­owy jadłospis i od razu go zas­tosowałam.

I ter­az jestem tu, gdzie jestem – zdrowsza, szczęśli­wsza, bez okrop­nych objawów. Zespół Turn­era i wadę ser­ca mam nadal, ale moje życie naprawdę się zmieniło.