Rozwiąż QUIZ i dowiedz się, czy Twoje próbki są odpowiednie do testu na ojcostwo!

Chcesz zro­bić badanie na ojcost­wo? W takim razie wiedz, że do anal­izy możesz odd­ać dowol­ną próbkę z mate­ri­ałem gene­ty­cznym badanej oso­by — jej szc­zoteczkę do zębów, kil­ka sztuk włosów, a nawet… nad­gryzione ciastko… Pamię­taj, że wynik takiego bada­nia jest tak samo pewny, jak wtedy, gdy anal­iza odby­wa się na pod­staw­ie wymazu z policz­ka. Jaki jeszcze mate­ri­ał będzie użyteczny w bada­niu ojcost­wa? Dowiesz się tego, rozwiązu­jąc nasz QUIZ

Quiz:

Sprawdź, czy Two­je prób­ki
są odpowied­nie do tes­tu na ojcost­wo

1.Jaką próbkę pobierzesz
od dziecka?

2.Jaką próbkę pobierasz
od ojca?

img

Przybory toaletowe i inne przedmioty codziennego użytku…

Czy wiesz, że myjąc zęby, zostaw­iasz na szc­zoteczce ślad­owe iloś­ci swo­jego DNA? Tak! Prak­ty­cznie codzi­en­nie pozostaw­iamy min­i­malne iloś­ci włas­nego mate­ri­ału gene­ty­cznego na rożnych przed­mio­tach, których uży­wamy. Zna­j­du­je się on na maszynce do gole­nia, sztuć­cach, który­mi właśnie jedliśmy obi­ad oraz na kubku, z którego pil­iśmy herbatę. Wszys­tkie te przed­mio­ty będą więc doskonale nadawały się do tes­tu na ojcost­wo. Jeśli oso­ba uczest­niczą­ca w bada­niu jest palaczem, to do bada­nia moż­na dostar­czyć również niedopałek papierosa, ust­nik od e-papierosa czy faj­ki wod­nej.

Ślady wydzielin biologicznych

Doskon­ałym źródłem mate­ri­ału DNA do tes­tu na ojcost­wo są wydzieliny bio­log­iczne, takie jak krew, sper­ma, wydzieli­na z nosa czy woskow­ina usz­na. Krew zna­jdziemy m.in. na pod­pasce, tam­ponie, wkład­ce higien­icznej, plas­trze czy pasku z glukometru. Sper­mę na zużytej prez­er­waty­wie albo bieliźnie, wydzielinę z nosa zna­jdziemy z kolei na chus­teczce higien­icznej, a woskow­inę uszną, np. na paty­czku kos­me­ty­cznym.

Resztki pokarmu

Two­je dziecko zostaw­iło nad­gryzione ciastko, chrup­ka lub wafel­ka? Świet­nie! Niedo­jed­zone pro­duk­ty spoży­w­cze również nada­ją się do tes­tu na ojcost­wo. Oczy­wiś­cie musimy mieć pewność, że jadła je oso­ba, która ma uczest­niczyć w bada­niu.

Włosy i paznokcie

Jeśli chcesz przekazać do bada­nia włosy, to pamię­taj, że muszą być to włosy z widoczny­mi cebulka­mi, najlepiej wyr­wane bezpośred­nio z głowy. Te ścięte lub zebrane ze szc­zot­ki nie zostaną dopuszc­zone do anal­izy. Dlaczego? Ponieważ to właśnie z cebulek, a nie z samego włosa izolowane jest DNA. Nato­mi­ast jeśli chodzi o paznok­cie, to one muszą zostać ścięte wraz ze skórka­mi.

Różne próbki – tak samo pewny wynik

Gdy chodzi o real­iza­cję tes­tu na ojcost­wo, nie ma znaczenia, z jakiej prób­ki wyi­zolu­je­my DNA. Wynik i tak jed­noz­nacznie potwierdzi lub wyk­luczy bio­log­iczne ojcost­wo. Mate­ri­ał gene­ty­czny pochodzą­cy np. z cebulek włosowych nie różni się bowiem niczym od tego pochodzącego ze szc­zotecz­ki do zębów czy plamy krwi. Wszędzie jest iden­ty­czne. Aby test na ojcost­wo z takich nie­s­tandar­d­owych próbek zakończył się powodze­niem, musimy mieć jed­nak pewność, że korzys­tała z nich właś­ci­wa oso­ba (ta która ma uczest­niczyć w bada­niu).