Historia Marceliny [WPINACZ]
Poznaj historię Marceliny
Ponad dwa lata diagnostyki, kolejni specjaliści, coraz więcej leków, a nawet podejrzenie nowotworu. Odpowiedź okazała się zaskakująco prosta.
Marcelina, 55 lat
Zaczęły boleć kolana
Od kilku lat problemy ze stawami. Badania obrazowe potwierdziły stan zapalny, a w tym wieku zwyrodnienia nikogo nie dziwiły. Rehabilitacja przynosiła jednak marne skutki, a Marcelina coraz częściej sięgała po leki przeciwbólowe.
Zmęczenie i niedobór żelaza
Rodzina zauważyła, że wygląda na zmęczoną, a ciemna karnacja zrobiła się „szara”. Do tego wypadające włosy i sucha skóra. Badania krwi wykazały niedobór żelaza, co pozornie tłumaczyło objawy. Rozdrażnienie i zły nastrój Marcelina wiązała ze stresem, bo akurat sporo się u niej działo.
Mijały miesiące, suplementacja nie pomagała
Wyniki poprawiły się nieznacznie, ale wciąż były niezadowalające. Doszły duszności. Kolejne badania przyniosły niepokojącą informację: podwyższony marker nowotworowy CA-125.
Gastroskopia i kolonoskopia
Powodem skierowania była krew w kale. Badanie wykazało zanik kosmków jelitowych. Dopiero wtedy poszczególne objawy zaczęły układać się w całość.
Diagnoza: celiakia
Trwała nietolerancja glutenu. Po wdrożeniu diety bezglutenowej poprawił się stan skóry, włosów i paznokci, a ból stawów ustąpił. Wyniki badań również zaczęły wracać do normy.
Dlaczego przez dwa lata nikt nie pomyślał o celiakii?
Nie miała typowych objawów ze strony układu pokarmowego. Nie bolał jej brzuch, nie miała biegunek.
W rodzinie nikt nie chorował na celiakię, więc nie było powodu, by o niej myśleć.
Objawy pasowały do innych wyjaśnień: wieku, zwyrodnień, niedoboru żelaza i stresu.
Marcelina straciła dwa lata na szukanie przyczyny, którą dało się wykluczyć jednym badaniem.
Historia jednej pacjentki, opublikowana za jej zgodą. Objawy celiakii bywają bardzo różne, a opisany przebieg nie jest regułą. O zakresie diagnostyki decyduje lekarz.
