Dlaczego warto wykonać badania genetyczne przed ciążą?

Zdrowi rodzice nie zawsze mają zdrowe dzieci – i nie ma to nic wspólnego z tym, jak o siebie dbacie. Jest jedna rzecz, której nie sprawdzi żadne inne badanie przed ciążą: czy oboje nosicie zmianę w tym samym genie. Dla Was jest nieistotna.
Dla dziecka może być decydująca.

Dlaczego warto wykonać badanie genetyczne GeneScreen przed ciążą?

Poniżej pięć powodów, dla których warto zrobić je przed ciążą, a nie w jej trakcie.

1. Zdrowie rodziców niczego nie przesądza

Każdy z nas ma dwie kopie prawie każdego genu: jedną od mamy, jedną od taty. Przy wielu chorobach dziedzicznych jedna sprawna kopia w zupełności wystarcza, żeby być zdrowym – i nigdy nie dowiedzieć się, że ta druga jest zmieniona.

Znaczenie pojawia się dopiero wtedy, gdy oboje partnerzy mają zmianę w tym samym genie. Wtedy przy każdej ciąży są trzy szanse na cztery, że dziecko będzie zdrowe, i jedna na cztery, że odziedziczy obie zmienione kopie [1].

I to wcale nie jest rzadkie. Zmianę związaną z mukowiscydozą nosi w Polsce szacunkowo jedna na 25 osób [4]. W przypadku rdzeniowego zaniku mięśni – około jednej na 54 [5]. Te osoby są całkowicie zdrowe i najczęściej nigdy się o tym nie dowiadują.

Same choroby są rzadkie, ale nosicielstwo jest powszechne – i na tym polega cała różnica.


Gdy oboje rodzice są nosicielami tej samej zmiany w genie – 75% szans na zdrowe dziecko i 25% ryzyka choroby.

Dlatego badanie wykonuje się u obojga. Wynik jednej osoby sam w sobie niewiele mówi – odpowiedź daje dopiero zestawienie wyników pary.

Nie badamy dlatego, że podejrzewamy chorobę. Badamy dlatego, że możemy o niej nie wiedzieć – a celem jest zdrowa rodzina.

Nie ma tu niczyjej winy. Takich zmian nie da się „nabyć” ani „wyleczyć” – dziedziczy się je i nosi bezobjawowo przez całe życie. Dotyczy to większości z nas.

Wszystko wyglądało dobrze. Do czasu.

Ciąża przebiegała spokojnie. Badania prenatalne nie pokazywały niczego niepokojącego. Rodzice czekali na dziecko z przekonaniem, że wszystko jest w porządku.

Dopiero po porodzie pojawiły się pierwsze objawy, kolejne badania i diagnoza: ciężka choroba genetyczna. Badania rodziców pokazały wtedy, że oboje byli zdrowi, ale każde z nich nosiło zmianę związaną z tą samą chorobą.

„Gdybyśmy wiedzieli wcześniej…”

A przecież ta historia mogła wyglądać inaczej. Kilka miesięcy wcześniej wykonują badanie genetyczne, poznają wspólne nosicielstwo i trafiają do genetyka wtedy, kiedy nadal mają wybór.

Mogą poznać dostępne możliwości – m.in. diagnostykę w ciąży czy in vitro z badaniem zarodków pod kątem konkretnej choroby – i zdecydować, co chcą zrobić dalej.

Po porodzie wynik może już tylko wyjaśnić, dlaczego dziecko zachorowało. Przed ciążą może jeszcze dać wybór i zwiększyć szansę na zdrowe dziecko.

2. Brak chorób w rodzinie nie daje pewności

„W naszej rodzinie nie było chorób genetycznych” to ważna informacja, ale nie wyklucza wspólnego nosicielstwa. Powód jest prosty: nosiciele są zdrowi, więc nie ma czego zauważyć. Zmiana może przechodzić przez kolejne pokolenia i nigdy się nie ujawnić, bo za każdym razem trafiała na sprawną drugą kopię.

3. Inne badania tego nie wykryją

Morfologia, tarczyca i pozostałe badania z krwi mówią o Waszym zdrowiu tu i teraz. O genach przekazywanych dziecku nie mówią nic.

USG w ciąży ocenia rozwój dziecka. NIPT i test złożony szukają przede wszystkim nieprawidłowości w liczbie chromosomów, na przykład zespołu Downa – to zupełnie inny mechanizm niż zmiana w pojedynczym genie odziedziczona po obojgu rodzicach.

Badania przesiewowe noworodka wykrywają część chorób, ale dopiero po urodzeniu.

Żadne z nich nie odpowiada na pytanie, czy oboje macie zmianę w tym samym genie. Odpowiada na nie wyłącznie badanie genów obojga partnerów – i jako jedyne z tej listy można je wykonać, zanim ciąża się zacznie.


GeneScreen® - badanie nosicielstwa chorób genetycznych przed ciążą

4. Przed ciążą macie szereg możliwości, w ciąży już tylko jedną

Wynik pokaże jedną z dwóch rzeczy. Albo nie macie zmian w tym samym genie i ten obszar jest sprawdzony na całe życie. Albo macie – i wtedy zaczyna się rozmowa z genetykiem o tym, co dalej.

Najważniejsze: wynik nie jest wyrokiem. Wspólne nosicielstwo nie oznacza, że nie możecie mieć zdrowego dziecka. Oznacza, że macie do podjęcia decyzję i kilka dróg do wyboru – a większość z nich wymaga przygotowania, na które trzeba czasu.

Dochodzi jeszcze jedno – presja czasu i ciężar emocjonalny. W ciąży wszystko dzieje się szybciej, niż byście chcieli. Na przygotowanie badania trzeba czasu, na wynik kolejnych kilkunastu dni, a decyzje podejmuje się między wizytami, z rosnącym brzuchem i świadomością terminu.

Przed ciążą macie tyle czasu, ile potrzebujecie – możecie przeczytać, zapytać, wrócić do tematu za miesiąc i dopiero wtedy zdecydować.

Poniższe możliwości opisujemy, żebyście wiedzieli, że w ogóle istnieją. Która z nich ma sens akurat u Was, zależy od konkretnej choroby i od tego, co jest dla Was do przyjęcia – o tym rozmawia się z genetykiem.

Zachodzicie w ciążę tak, jak planowaliście. Po konsultacji z genetykiem wykonujecie badanie u dziecka: biopsję kosmówki albo amniopunkcję. Lekarz pobiera niewielką próbkę i sprawdza w niej dokładnie tę zmianę, którą wykryto u Was – nie cały genom, tylko ten jeden gen.

Wynik mówi, czy dziecko odziedziczyło obie zmienione kopie, jedną, czy żadnej. Jeśli odziedziczyło obie, macie kilka miesięcy, żeby dowiedzieć się, jak wygląda życie z tą chorobą, jakiego leczenia i rehabilitacji dziecko będzie potrzebować i w którym szpitalu powinno przyjść na świat. To jest różnica między przygotowaniem a zaskoczeniem na porodówce.

Znaczenie ma tu wcześniejsze badanie rodziców: laboratorium musi wiedzieć, czego szukać. Bez tego trzeba by najpierw zbadać Was – już w ciąży, gdy liczy się każdy tydzień [2].

W procedurze zapłodnienia pozaustrojowego powstaje zwykle kilka zarodków. Zanim któryś zostanie przeniesiony do macicy, można pobrać z niego kilka komórek i sprawdzić, czy odziedziczył obie zmienione kopie genu. Do transferu wybiera się ten, u którego badanej choroby nie stwierdzono [2].

Co to oznacza w praktyce: laboratorium najpierw przygotowuje test dopasowany do Waszych konkretnych zmian, co trwa kilka tygodni i czasem wymaga próbek krwi od kogoś jeszcze z rodziny. Potem przechodzicie pełną procedurę in vitro. Trzeba się też liczyć z tym, że zarodków nadających się do przeniesienia może być mniej, niż zakładaliście.

To najbardziej wymagająca droga – czasowo, finansowo i emocjonalnie. Jednocześnie jedyna, która pozwala podjąć decyzję przed początkiem ciąży.

Jeśli chodzi o ciężką chorobę, a poprzednie drogi są dla Was niedostępne albo nie do przyjęcia, jedną z możliwości jest skorzystanie z nasienia dawcy lub komórek jajowych dawczyni. Dobiera się osobę, u której nosicielstwa tej samej choroby nie stwierdzono – a to jest możliwe dopiero wtedy, gdy wiadomo, jakiej zmiany unikać.

Część par decyduje, że chce zajść w ciążę bez dalszych badań. To też jest wybór i nikt nie ma prawa go oceniać – zwłaszcza że w trzech przypadkach na cztery dziecko będzie zdrowe.

Różnica polega na tym, co dzieje się po porodzie. Wiedząc, o jaką chorobę chodzi, prosicie o konkretne badanie w pierwszych dniach życia dziecka, zamiast czekać miesiącami na diagnozę. Przy części chorób – na przykład metabolicznych – wczesne rozpoznanie i wdrożenie leczenia realnie zmienia to, jak dziecko będzie się rozwijać.

 

Przed ciążą macie do wyboru wszystkie te drogi. W ciąży zostaje jedna: badanie dziecka, i to tylko w określonych tygodniach.

5. „Chyba wolę nie wiedzieć” kontra „gdybym wtedy wiedziała”

To jest najczęstsza myśl, która powstrzymuje przed badaniem – i całkowicie zrozumiała. Po co dokładać sobie zmartwień przed ciążą.

Tylko że wybór nie jest między wiedzą a spokojem. Jeśli jest co przekazać, informacja i tak przyjdzie. Wybór dotyczy momentu: teraz, gdy można jeszcze o tym zdecydować, czy później, gdy zostanie już tylko żal.

Jeśli macie dostać trudną wiadomość, lepiej dostać ją wtedy, gdy jest jeszcze czas, żeby coś z nią zrobić.

Do tego wynik nie zobowiązuje Was do niczego. Badanie nie mówi, czy powinniście mieć dziecko – daje więcej informacji, zanim tę decyzję podejmiecie. Część par po wyniku wskazującym wspólne nosicielstwo decyduje się na ciążę bez żadnych dodatkowych kroków i to też jest wybór, który im przysługuje.

bezpłatna konsultacja
Skonsultuj się
Zadzwoń i opowiedz o swojej sytuacji. Bezpłatnie, bez zobowiązań. Konsultantka odpowie na pytania.

Zadzwoń: 665 761 161

bezpłatny i anonimowy czat
Wolisz napisać?
Napisz na czacie i spokojnie opisz swoją sytuację. Możesz dopytać o badania bez rozmowy telefonicznej i bez zobowiązań.

Napisz na czacie

Czy to może dotyczyć także nas?

Amerykańskie Kolegium Genetyki Medycznej i Genomiki zaleca, aby badanie nosicielstwa oferować wszystkim osobom planującym ciążę i wszystkim ciężarnym, niezależnie od pochodzenia i historii rodzinnej [3]. Szczególne znaczenie ma ono wtedy, gdy przygotowujecie się do in vitro, korzystacie z komórek rozrodczych dawcy lub dawczyni, jesteście spokrewnieni albo w rodzinie któregoś z Was wystąpiła choroba genetyczna.

Jak wygląda samo badanie?

Krew pobierana jak przy zwykłej morfologii, u obojga partnerów, raz w życiu – geny się nie zmieniają, więc wynik zostaje ważny także przy kolejnych ciążach. Pobranie w jednym z ponad 300 punktów w Polsce albo w domu.

W testDNA takim badaniem jest GeneScreen®. Analizujemy 2121 genów u każdej osoby – to zmiany powiązane z ponad 2100 chorobami dziedzicznymi. Wynik omawia z Wami lekarz genetyk – także wtedy, gdy wszystko jest w porządku.


Zobacz, co dokładnie obejmuje badanie GeneScreen®

Najczęstsze pytania

Czy warto robić badania genetyczne przed ciążą, jeśli w rodzinie nie było chorób genetycznych?

Warto – właśnie wtedy najbardziej. Nosicielstwo zmian genetycznych zwykle przebiega bez objawów, nie wpływa na samopoczucie i może przez wiele pokoleń pozostawać w rodzinie niezauważone.

Możecie oboje być zdrowi, mieć prawidłowe wyniki badań, a mimo to nosić zmiany, które dopiero u dziecka mogłyby spowodować chorobę.

Czy prawidłowy wynik oznacza, że dziecko na pewno będzie zdrowe?

Nie. Żadne badanie genetyczne nie może zagwarantować, że dziecko będzie zdrowe.

Badanie sprawdza określony zakres genów i zmian. Prawidłowy wynik oznacza, że w badanym zakresie nie wykryto wspólnego nosicielstwa zmian, które mogłyby zwiększać prawdopodobieństwo konkretnej choroby u dziecka.

Dlaczego badanie najlepiej wykonać u obojga partnerów?

Ponieważ znaczenie ma przede wszystkim to, czy oboje macie zmianę związaną z tą samą chorobą.

Wynik tylko jednej osoby nie daje pełnej odpowiedzi. Dopiero porównanie wyników kobiety i mężczyzny pokazuje, czy może występować wspólne nosicielstwo.

Co jeśli badanie wykaże wspólne nosicielstwo?

Taki wynik nie jest wyrokiem. Oznacza, że warto omówić z genetykiem możliwe dalsze kroki.

W zależności od konkretnej choroby możliwe może być m.in. wykonanie badania dziecka w ciąży, rozważenie in vitro z badaniem zarodków PGT-M, skorzystanie z komórek rozrodczych dawcy lub świadome przygotowanie się do ciąży i diagnostyki dziecka po porodzie.

Czy wynik badania zobowiązuje nas do konkretnej decyzji?

Nie. Wynik daje Wam więcej informacji, ale nie podejmuje decyzji za Was.

To Wy decydujecie, czy chcecie wykonać dodatkową diagnostykę, skorzystać z dostępnych możliwości medycznych czy starać się o ciążę bez dodatkowych działań.

Czy takie badanie trzeba powtarzać przy kolejnej ciąży?

Nie. Geny nie zmieniają się z czasem, dlatego badanie wykonuje się raz w życiu.

Wynik może być przydatny także wtedy, gdy w przyszłości będziecie planować kolejną ciążę.

Jesteśmy już w ciąży. Czy badanie nadal ma sens?

Tak, ale czasu na dalsze decyzje jest wtedy mniej.

Jeśli wynik pokaże wspólne nosicielstwo, możliwe dalsze kroki zależą m.in. od rodzaju choroby i etapu ciąży. Dlatego w takiej sytuacji warto uwzględnić czas oczekiwania na wynik i skonsultować dalsze postępowanie z lekarzem lub genetykiem.

Czy po otrzymaniu wyniku zostajemy sami z informacją?

Nie. Wynik warto omówić z genetykiem, szczególnie jeśli wykryto wspólne nosicielstwo.

Specjalista może wyjaśnić, co dokładnie oznacza wynik w Waszej sytuacji i jakie możliwości dalszego postępowania możecie rozważyć.

Źródła

  1. American College of Obstetricians and Gynecologists. Carrier screening for genetic conditions. Committee Opinion No. 691. Obstet Gynecol. 2017;129(3):e41–e55.
  2. ESHRE PGT Consortium. Good practice recommendations for preimplantation genetic testing (PGT). European Society of Human Reproduction and Embryology.
  3. Gregg AR, Aarabi M, Klugman S, i wsp. Screening for autosomal recessive and X-linked conditions during pregnancy and preconception: a practice resource of the American College of Medical Genetics and Genomics (ACMG). Genet Med. 2021;23(10):1793–1806.
  4. Instytut Matki i Dziecka, Zakład Badań Przesiewowych i Diagnostyki Metabolicznej. Mukowiscydoza.
  5. Sugarman EA, Nagan N, Zhu H, i wsp. Pan-ethnic carrier screening and prenatal diagnosis for spinal muscular atrophy. Eur J Hum Genet. 2012;20(1):27–32.
O autorze
Zespół laboratorium testDNA

Treści na tej stronie zostały przygotowane przez zespół specjalistów laboratorium testDNA, które od ponad 20 lat zajmuje się badaniami DNA w Polsce. Naszą misją jest dostarczanie pacjentom rzetelnych informacji oraz nowoczesnych rozwiązań diagnostycznych.

W pracach nad materiałami edukacyjnymi uczestniczą lekarze, diagności laboratoryjni oraz konsultanci medyczni, którzy na co dzień wspierają kobiety po poronieniach i pary zmagające się z niepłodnością. Dzięki temu masz większą pewność, że informacje, które czytasz, są oparte na aktualnej wiedzy medycznej i praktyce klinicznej.

Poznaj naszych ekspertów.

Data publikacji: 26.01.2026, 23:26 | Ostatnia aktualizacja: 14.09.2026, 10:42
Wszystkie artykuły
Back to Top
Zadzwoń